Kamienie, to kamienie. Trzeba je umieć w porę złapać. Nie pozwolić im upaść. Wyrzucić obszernym zamachem ramienia lub... wykorzystać:)
Ich tajemnicę, moc nieodgadnioną schowaną w barwie, blasku albo aksamitu matowym cieple. A polne? Co z nimi? Mają urok! Dzikości, niezdobycia... choć darmowe to cacka.
A co z rysami, co szpecą idealną postać? Czy to pewne, że szpecą? A jeśli to pozór tylko? Kamień z rysą to duma i hardość. I udręka. I niepowtarzalność. A Ciebie rozczula, roztkliwia i dodaje siły. Jeśli dasz radę nie rozpłynąć się w tym wzruszeniu...