Wszystkie opinie

Wisior jest zachwycający, piękniejszego nie umiałabym sobie wymarzyć. Niebywale oryginalny i perfekcyjnie wykonany. Po prostu stworzony dla mnie. W dodatku przybył w eleganckim, urzekająco pachnącym opakowaniu, w towarzystwie ślicznych, delikatnych kolczyków do kompletu. Przemiła niespodzianka. Za wszystko dziękuję i przesyłam serdeczne życzenia dalszej radości z tworzenia. Więcej »




Wlasnie wrocilam z sympozjum naukowego w Los Angeles. Pani Ewo; Pani bizuteria zrobila reklame sama sobie. Wszyscy byli zachwyceni. Trzej Muszkieterowie podobali sie najbardziej. Pozdrawiam!!! Więcej »




Przecudowny naszyjnik , kamień mieni się na niebiesko i złoto . Marzyłam o kamieniu księżycowym , nie spodziewałam się ze bedzie taki imponujący . Wspaniałość , dziękuje !!! Więcej »




Wisior wykonany z wielką starannością, bardzo ciekawy jest kontrast między srebrnymi splotami a ciemną powierzchnią spektrolitu, który mieni się w świetle złotą barwą. Piękna i oryginalna biżuteria. Polecam, Danuta Więcej »




To mój kolejny zakup u Pani Ewy i zapewne nie ostatni :). Kolczyki bardzo kobiece i delikatne, soczysta zieleń onyksu, piękne sztyfty. Dodatkowy duuuuży plus za błyskawiczną przesyłkę, eleganckie opakowanie i upominek. Bardzo dziękuję i polecam! Więcej »




Zakładka prześliczna!!. Była przeznaczona na prezent i to był starzał w 10-tkę. Dodatkowo dziękuję za upominek. Robi Pani cuda:). Więcej »




Starożytni mówili, że piękno tkwi w harmonii... No dobrze, ale gdzie harmonia w metalowym łańcuszku otoczonym nieregularnymi srebrnymi kołami? Kołami, które (o urodo!) noszą ślady młoteczka? Otóż - bransoletka 'śpiewa', przy najmniejszym ruchu szumi, brzęczy harmonijnie, milutko dla ucha. To chyba mnie najbardziej ujęło przy pierwszym wrażeniu, bo miałam szczęście poznać się z bransoletką na żywo. Miłość od pierwszego brzęknięcia - nie zdejmuję jej... Nie znaczy to, że brak jej walorów wizualnych - cudnie surowy wygląd, trochę etniczny, trochę hippie, trochę minimalistycznie nowoczesny. Ujmuje każdego :) Więcej »




Coś przeuroczego! Motyle, wróżki, Calineczki... Płatki zastygłe przy uchu, jak kolibry w tańcu za nektarem... Cudowny wzór: lekki, kokieteryjny. Z drugiej strony, całkiem solidne. Ale na uchu w ciągłym ruchu, jakby chciały zerwać drut i odlecieć... Nie dam - kocham je. Warto też zwrócić uwagę na elegancki dobór kolorów kamieni na motylich skrzydłach - wyglądają świetnie w świetle dnia jak i w sztucznym blasku reflektorów. Więcej »




Jak spojrzałam w serce tego kamienia, wiedziałam: the Arkenstone!!! Skąd kamień, który doprowadził króla Thorina na krawędź szaleństwa, znalazł się w posiadaniu, niejakiej Vevki Artystki? Tajemnicza sprawa...
Tyle baśni... Opal zaczarowuje, zupełnie. Chce się na niego patrzeć tuż przed zaśnięciem i tuż po obudzeniu. Czysty, niewinny - złowrogi i zwodniczy. Delikatna śliczna srebrna oprawa trzyma go na uwięzi, bez niej kamień zamieniłby się w bańkę mydlaną i uleciał.... Więcej »




Mój labradoryt oczarowuje coraz to nowe osoby (a co to za dziwny i piękny kamień?). A korona z lśniącej miedzi nie tylko przypomina elfickie wzornictwo ale wygląda jak płomienie z Góry Przeznaczenia. Uwielbiam nowy sposób traktowania metalu przez Vevkę. Nieregularne pasma wyglądają bardzo organicznie. Całość po prostu uwodzi. Dziękuję :) Więcej »